„Niuniuś i niemiły Pan”, Aga Nuckowski, il. Ola Szwajda, Natuli – dzieci są ważne, Warszawa 2023.

Nie darowałabym sobie, gdyby na liście BIS zabrakło tomiku ze słynnej serii dla dzieci w wieku przedszkolnym o Niuniusiu autorstwa Agi Nuckowski. Tomiki te, bogato zdobione ilustracjami dopełniającymi fabułę, są nasycone czułością, miłością i serdecznością wymierzoną w Niuniusia. W każdej książce Nuckowski Niuniuś przeżywa intensywne i pełne wrażeń przygody przy absolutnym wsparciu łagodnych i wrażliwych rodziców. Książeczki sygnowane są logiem: „Historyjka obrazkowa o emocjach małego dziecka”. Jest to zatem lektura familijna, najlepiej czytać ją podczas sjesty domowej lub podczas usypiania dziecka.

Dzisiaj serię będzie promował tomik „Niuniuś i niemiły Pan”. Zdecydowanym plusem tej książki obrazkowej jest jej bogata szata graficzna, którą można czytać analogicznie do bardzo ascetycznej warstwy werbalnej. Warstwa niewerbalna buduje napięcie, przekazuje emocje bohaterów, wzmacnia rodzinne więzi oraz intymną rozmowę między Tatą a Niuniusiem. Rozmowę będącą wyrazem głębokich, intymnych uczuć pomiędzy ojcem i synem. Z pewnej odległości mężowi i synowi przygląda się Mama, która jest wtajemniczona w rytuały swoich milusińskich. Zabawa taty i synka jest niezwykle interesująca, Niuniuś brodząc w deszczu, znajduje ciekawe amulety i prezenty od przyrody, z którymi się nie rozstaje. Któregoś dnia obaj idą do Muzeum, gdzie Niuniuś czuje ogromny dyskomfort. Strażnik Muzeum brzydko patrzy na Niuniusia, dla którego odwiedziny w Muzeum z Tatą są niezwykle ważne! Nikt nie ma prawa niszczyć mu tego specjalnego dnia. Strażnik jest mocno inwazyjny, zabiera Niuniusiowi kamyki, patyki i układa je w pudełku pełnym rzeczy należących do innych dzieci. W końcu Niuniuś dociera do ekspozycji z dinozaurami i jest wniebowzięty! To prawdziwa przygoda życia! Niuniuś, Tata oraz inne dzieci i ich rodzice naśladują odgłosy dinozaurów. Najfajniej jest być tyranozaurem i wydawać dziki RYK! Również dorośli łapią dziecięcego bakcyla i przemieniają się m.in. w pterodaktyle! W tej sytuacji nikt już nie może zaprzeczyć, że dzieci i osoby starsze potrafią bawić się na całego, uruchamiając pokłady nieskończonej wyobraźni. Wówczas znów pojawia się Strażnik i zabrania dzieciom głośnej zabawy w prehistoryczne stwory. Nie czekając na dalsze nieprzyjemności, dzieci, rodzice, dziadkowie wybiegają do parku z okrzykami groźnych dinozaurów, gdzie czują się spełnieni! Mogą wrzeszczeć, ile wlezie, wydawać dźwięki dinozaurów i czuć się szczęśliwymi, dzikimi i wolnymi. W dali widzimy Strażnika, który jest bliski zawału na widok szczęśliwych, upapranych błotem i pajdokratycznie usposobionych dzieciaków! Co ciekawe, Strażnik to typ wyrwany z lamusa w literaturze dziecięcej. Nie jest partnerem zabawy, góruje nad dziećmi, co pozwala nam myśleć o niesymetrycznej relacji między dorosłym a dzieckiem. W tomiku Nuckowski dzieci pragną relacji partnerskiej, chcą stać twarzą w twarz z dorosłym, zasięgać jego rad, powierzać mu sekrety i zgłębiać swoje pasje w relacji równościowej. I tak powinno być! Dość zmurszałych zgredów-gargameli, którzy podporządkowują sobie dzieci. Wybiła godzina pajdokracji, w której Strażnik i Niuniuś są sobie równi. Strażnik reprezentuje anachroniczne sposoby traktowania dzieci tzn. „z góry”, dlatego czym prędzej musi trafić z powrotem do lamusa!

Polecam przeczytanie całej serii o Niuniusiu, jest bowiem pajdokratycznie radosna i fascynująca. Doskonała w pracy edukacyjnej i psychologicznej z dziećmi w wieku przedszkolnym i szkolnym. Seria zachwyci młodsze dzieci i chętnie będą one wracać do poszczególnych tomików, aby się pośmiać, zamanifestować swoją równość z dorosłymi w trakcie gier i zabaw, a także aby samodzielnie określić problem Strażnika i znaleźć sposób na jego frustrację.

Serdecznie polecam serię Nuckowski. Dzięki niej można stworzyć nowatorskie scenariusze lekcji oparte na zabawie i rozmowie z Niunusiem i jego rodziną. Ciekawe byłoby wykorzystanie charakterystycznej ludyczności zawartej w tomikach Nuckowski, partnerskiego traktowania dziecka, ze szczególnym uwzględnieniem jego wysłuchania i reagowania na jego potrzeby, a także zezwolenia dziecku na werbalne hece zaczerpnięte z folkloru dziecięcego.

Dziatwo Droga czytajcie zatem serię o Niuniusiu i bawcie się z nią, nawet, jeśli w wyobraźni staniecie się dzikimi dinozaurami! Kochane dzieci niech pajdokracja lekturowa będzie z Wami!